Jestem bogata. Naprawdę! Nie chodzi mi teraz o drogi aparat czy telefon.
Pudło. Nie mieszkam też w białym domu gdzieś na końcu świata. Próbuj
dalej. Nie latam helikopterem do szkoły czy na zakupy. Nie jestem też
supersławna. Niestety nie wygrałam miliona w Totolotku czy nie znalazłam
na ulicy 100 tysięcy złotych. Nie, nie wychodź! Wcale nie kłamię! Po
prostu mój majątek nie jest materialny...
piątek, 5 lutego 2016
wtorek, 2 lutego 2016
Dla tych wszystkich co mówili że nie warto...
,,Ty to chyba lubisz się wyróżniać, co?"
Oczywiście, że tak. :D Tak bardzo zdziwiłam się, słysząc to pytanie. Zaczęłam zastanawiać się, czy to AŻ TAK widać?
Może to zabrzmi dziwnie (nie no, kogo ja oszukuję, to na pewno zabrzmi dziwnie) ale czuje potrzebę bycia inną. Uwielbiam to. Czasem zdarzają się negatywne komentarze, które potrafią całkowicie burzyć samoocenę, ale wszystko da się naprawić. Jeśli komuś nie podoba się to co robię, bardzo mi przykro. Jestem dumna z tego co robię, czemu miałabym się tego wstydzić?
Nieważne co robisz, pokaż siebie
Nieważne w jaki sposób
Pokaż swój charakter
Swoje umiejętności
Pokaż, co Ci się podoba
Chcesz kolczyk w nosie? Kolorowe włosy? Boisz się wyrazić swojego zdania w grupie?
Szkoda, że inni ludzie nas ograniczają. Co innego, jakbyś chciała odciąć sobie rękę czy zrobić komuś krzywdę. Ale wygląd to ostatnia rzecz o jaką można się przyczepić. Bądźmy tolerancyjni - ,,przepraszamy, nie możemy pani zatrudnić ze względu na wygląd..." No tak, różowe włosy i tatuaże w widocznych miejscach. To wszystko wyjaśnia. Z kolczykiem septum będziesz ostatnią gangsterką, nie wspominając o wygolonym mężczyźnie, który jest wysportowany i ma sporo tatuaży - może właśnie będzie dokarmiał małe kotki? Za to starsza, schorowana pani może okazać się zupełnie mniej niewinna... NIKT nie ma prawa kogokolwiek oceniać. Czy naprawdę człowiek z przeciętym językiem czy zielonymi włosami jest osobą niegodną zaufania?
Jeśli w grupie osób wszyscy oprócz Ciebie mówią, że kolor na obrazku jest niebieski,a mimo to ty uważasz, że jest fioletowy, nie wstydź się tego powiedzieć. Przecież nawet jak nie masz racji nikt nie zrobi Ci krzywdy. No, najwyżej się pośmieją. To największa moc- śmiech. Raczej żaden z obecnych nie rzuci się na Ciebie z nożem krzycząc że jesteś daltonistą.
Pamiętaj: gdy inni śmieją się z ciebie zupełnie bezpodstawnie, to nie z tobą jest coś nie tak. Normalni ludzie nie czują potrzeby dowartościowywania się kosztem innych ludzi.
Lepsi? Nie są! Nie czuj się gorszy,
Kto im dał prawo, żeby móc nas osądzić?
Kto im dał prawo, żeby móc nas osądzić?
sobota, 30 stycznia 2016
piątek, 29 stycznia 2016
Dlaczego tu jestem?
Dlaczego zaczęłam pisać? To mój pierwszy blog?
Tak na poważnie zaczęłam "tworzyć" w IV klasie szkoły podstawowej. No, zaczęło się od opowiadań, ale od czegoś trzeba, prawda? :) Tak naprawdę miałam już wiele blogów. Zakładane w wieku 8 lat na wtedy jeszcze dosyć popularnym serwisie bloog.pl pierwsze strony zazwyczaj kończyły swój żywot po maksymalnie tygodniu.Pisałam wtedy o tym, co jadłam na śniadanie czy co akurat działo się w stajni. Ale co z tego? Miałam swoją własną stronę i byłam z tego bardzo dumna. Już wtedy czytałam i podziwiałam osoby z tą pasją. Niestety mam słomiany zapał i wszystko kończy się tak szybko, jak się zaczęło. Teraz jednak było inaczej. Spodobało mi się robienie zdjęć. O dziwo, lubię też na nich być. Wiele frajdy sprawia mi ogarnięcie nowego nagłówka czy po prostu jakieś zmiany graficzne. Zostałam na dłużej...
środa, 20 stycznia 2016
Ty NAPRAWDĘ słuchasz TAKIEJ muzyki?!
TAKIEJ, znaczy jakiej? :)
Często słyszę takie komentarze podsuwając komuś jakąś piosenkę która bardzo mi się podoba. Bardziej mnie to śmieszy, no w końcu rap to nie muzyka, udowodnione naukowo. Sama słucham reggae i częściej rapu. Za to nie mam nic do ludzi słuchających disco polo czy popu. Po prostu disco to dla mnie muzyka do zabawy, a nie żeby słuchać tych piosenek na okrągło. Inaczej jest z rapem - jak jestem smutna włączam smutną piosenkę. I wtedy jest mi lepiej. Nie słucham "rozweselaczy"
To parę utworów, które słucham ostatnimi czasu ciągle:
Popek x Matheo - Wodospady
Bartelone - Kocham
Paluch - Dla ciebie w każdej chwili
Kajman ft. Luka - Uciec stąd
Popek x Matheo x Rootzmans - Różni nas wiele
A jakiej Ty słuchasz muzyki?
niedziela, 3 stycznia 2016
Forever
Nigdy cię nie opuszczę. Zawsze będę przy tobie. Możesz na mnie liczyć w każdej chwili mojego życia. Połączeni do grobowej deski. Nikt nas nigdy nie rozłączy.
Brzmi pięknie, prawda?
Szkoda, że to jest nierealne. To zbyt wielkie słowa, by używać ich w takich momentach... Nie wiemy co stanie się jutro, za miesiąc czy za rok. Jedna kłótnia i długo snute plany legną w gruzach. Jedna osoba będzie długo żałowała skończonej znajomości, inna odwróci się z uśmiechem i myślą "będzie jeszcze ktoś lepszy" A co, jak nie będzie?
piątek, 1 stycznia 2016
Czysta karta
Nowy rok. Tysiące postanowień w stylu - będę ćwiczyć, schudnę, przestanę palić, znajdę hobby, napiszę książkę czy w końcu znajdę Narnię w mojej szafie... Przyznajmy sobie szczerze, że 95% postanowień noworocznych jest realizowane tak gdzieś przez pierwszy tydzień stycznia. A potem paplanina "I tak by mi się nie udało, zacznę za rok..." W końcu każdy obiecuje sobie coś na Nowy Rok - nowy początek, zmiana życia... Rzadko możemy znaleźć osobę przestającą jeść fast foody w środku czerwca :)
Wiele osób denerwują te "przysięgi" zbliżające się wraz z 1 stycznia. Ale pomyślmy inaczej: Czy początek roku to nie dobry czas na zmiany?
Uwielbiam początek stycznia, bo to taka czysta kartka, na której możemy zacząć malować. Niby zmieniła się tylko jedna cyferka, ale ile to możliwości! Wybiegnijmy w przyszłość: zobaczcie siebie w ferie zjeżdżających ze stoków, podczas ciepłej majówki czy odpałów w lato z przyjaciółmi :)
To naprawdę świetny czas, żeby coś zmienić. Może zaczniecie doceniać coś lub kogoś o wiele bardziej? Przejdziecie na dietę wegetariańską? Będziecie milsi? A może staniecie się bardziej pozytywni? Najważniejsze jest podejście! Mam nadzieję, że uda się spełnić wszystkie plany na ten rok.
Wiele osób denerwują te "przysięgi" zbliżające się wraz z 1 stycznia. Ale pomyślmy inaczej: Czy początek roku to nie dobry czas na zmiany?
Uwielbiam początek stycznia, bo to taka czysta kartka, na której możemy zacząć malować. Niby zmieniła się tylko jedna cyferka, ale ile to możliwości! Wybiegnijmy w przyszłość: zobaczcie siebie w ferie zjeżdżających ze stoków, podczas ciepłej majówki czy odpałów w lato z przyjaciółmi :)
To naprawdę świetny czas, żeby coś zmienić. Może zaczniecie doceniać coś lub kogoś o wiele bardziej? Przejdziecie na dietę wegetariańską? Będziecie milsi? A może staniecie się bardziej pozytywni? Najważniejsze jest podejście! Mam nadzieję, że uda się spełnić wszystkie plany na ten rok.
Zaczynam z fanpage, zajrzycie? :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)


